wesele w górach
PlanowanieWesela.pl » Artykuły eksperckie » Jakie wino na wieczór panieński?
Przewiń do treści
Polecamy
Złoty Krążek
Ostatnio dodane
2020-07-05 artMA Marcin Wiśnicki Zaproszenia ślubne
Lublin
2020-05-29 GaleriaDruku.com.pl - fotoobrazy na płótnie Fotografia ślubna
Rybnik
Sonda

Gdzie pojedziecie w podróż poślubną?


Pokaż wszystko

Jakie wino na wieczór panieński?

Wieczorom panieńskim coraz częściej towarzyszy wino. Powód jest prosty: mało co wprowadza dobry nastrój tak jak szampan czy dobre prosecco. Czym kierować się, wybierając wino na niezapomnianą imprezę w gronie najlepszych przyjaciółek?

Tam, gdzie jest dobra zabawa, tam muszą być bąbelki. Udowodniono, że musowanie w winie dobrze wpływa na nasz nastrój. Wieczór panieński ma się raz w życiu (a przynajmniej nie organizuje się go na co dzień), warto więc zadbać o bąbelki w dobrym stylu.

Kiedy jak nie teraz? 

Najlepsze będą oczywiście te z Szampanii. Lily Bollinger, jedna z wielu w historii regionu kobiet zarządzających słynnymi domami szampańskimi powiedziała: “Piję szampana, kiedy jestem szczęśliwa i kiedy jestem smutna. Czasami piję, kiedy jestem sama. Kiedy mam towarzystwo, traktuję to jako konieczność. Piję go, kiedy jestem głodna i wtedy, kiedy nie chce mi się jeść. Poza tym nigdy po niego nie sięgam, chyba że chce mi się pić.” 

Ten cytat zawiera w sobie całą prawdę o uniwersalności najsłynniejszych win musujących świata, ale trzeba przyznać, że najlepszą okazją do sięgnięcia po nie jest dobre towarzystwo i długi wieczór, który z definicji przechodzi do historii i zapada w pamięć na lata. Warto przy tym pamiętać, że w sprzedaży, poza najbardziej znanymi markami, znaleźć można sporo szampanów od mniejszych producentów, nierzadko przewyższających słynnych kuzynów relacją jakości do ceny. Niektóre z nich uważane są przez krytyków za jedne z najlepszych szampanów w swoim przedziale cenowym w Polsce (do 150 zł). Eleganckie, dopracowane, pokazują całą magię szampana, która zapewni na wieczorze panieńskim nastrój wyjątkowej nocy. Do kupienia w Kondrat Wina Wybrane

_mg_3622385335.jpg

Prosecco w dobrym stylu 

Jeśli szukamy czegoś tańszego, sięgnijmy po prosecco. Słynne włoskie wino musujące to urodzony imprezowicz. Ma wszystko, by zapewnić idealny poziom orzeźwienia i dobrej zabawy podczas długiej nocy. Jeśli szukamy czegoś wyjątkowego, wybierzmy nowości od Giusti, który w swojej rodzinie ma także kultowe prosecco w wersji Extra Dry, a więc z ekstra dodatkiem słodyczy. Niski poziom alkoholu i wciągający, bardzo owocowy smak sprawiają, że zawartość bardzo szybko znika z kieliszków, pozwalając cieszyć się dobrą zabawą przez całą noc.  

Prosecco świetnie sprawdza się także w koktajlach. Oprócz bardzo popularnego Aperol Spritz warto pomyśleć np. o słynnym bellini, w którym włoskim bąbelkom towarzyszy purée lub sok z brzoskwini. Prosecco można też łączyć z cassis, syropem różanym z cytrusami. Dobra zabawa gwarantowana. 

Riesling i spółka 

A jeśli nie bąbelki, to co? Z bogactwa win spokojnych najlepiej wyłowić białe, aromatyczne perełki, które zapewnią zarówno dużo odświeżenia, jak i smakowej głębi. Jedno i drugie znajdziemy przede wszystkim w rieslingu. O ile Niemcy nie są krajem, który jako pierwszy przychodzi do głowy, gdy myślimy o wypadzie na wieczór panieński, o tyle flagowy szczep naszych zachodnich sąsiadów jest wprost stworzony na niezapomniane imprezy. Bogaty niepodrabialny aromat, wymarzony balans między świeżością a pyszną owocowością, a nierzadko także słodyczą, lekkość i subtelność - wszystko to sprawia, że niemiecki klasyk lepiej spisze się na wieczorze panieńskim niż wina z cieplejszych krajów. Pokochają go zarówno fanki słodyczy, jak i zdecydowanego orzeźwienia. Takie sztuczki zna tylko Mr Riesling. 

_mg_34324566122.jpg

Inne aromatyczne, a przy tym lekkie i świeże wina znajdziemy w leżącej niedaleko Renu Alzacji. Ich flagowiec zachwyca upojnym aromatem spod znaku liczi i płatków róży, a przy tym jest wytrawne i pełne grejpfrutowej świeżości. Nieco mniej aromatyczny, za to pełen smaku, jest grüner veltliner, flagowy szczep Austrii, który nad Dunajem potrafi dać wina światowej klasy i te mniej poważne, idealnie nadające się na imprezy. Jego nazwa nie ma w sobie dźwięczności pinot grigio, ale nie dajcie się zwieść - smakiem i frajdą z picia grüner veltliner bije na głowę wiele bardziej znanych szczepów. 

Cokolwiek wybierzecie, pamiętajcie, że w ten wyjątkowy dzień warto wznieść toast winem, które zostało zrobione z rzemieślniczym wyczuciem. Takie perełki niekoniecznie muszą kosztować fortunę.