wesele w górach

Sztuka pocałunków

Strona główna » Artykuły eksperckie » Sztuka pocałunków

Akt sam w sobie trywialny, gdy porównać go z sado-masochistyczną orgią z użyciem futerkowych kajdanek. Ale…

Pocałunek ma w sobie unikalny ciężar przekazywania pozytywnych fluidów. I choć całujący się na przystankach kochankowie wzruszają już tylko przygnębionych singli, a na prawdziwe pikantne zainteresowanie może liczyć najwyżej damski tandem, moc tej najprostszej pieszczoty jest wciąż żywa i wydatna. Wydaje się czasem, że łatwiej mieć w dzisiejszych czasach pozbawiony emocji seks, niż beznamiętny pocałunek, bo ten ostatni pozostaje wielkim symbolem miłości, a nawet przecież aktu zawarcia małżeństwa.

Sztuka pocałunkówCałować każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. Bez wątpienia liczy się entuzjazm i szczerość, bo też przez wargi potrafimy często wyczytać więcej niż z powtarzanych bez ustanku „kocham cię”. Pomagają też ponętne mięsiste usta oraz przestrzeganie higieny dentystycznej. Całowanie palaczy i zjadaczy czosnku obarczone jest elementem cierpienia.

Całować można zdawkowo przed wyjściem do pracy, zapraszająco w ramach gry wstępnej (niekoniecznie w usta), żarłocznie w trakcie seksu, pogodnie na „Dzień dobry”. Pocałunek w trakcie osiągania orgazmu może być zjawiskiem prawie astronomicznym, zaś cmoknięcie jego czy jej intymnych miejsc przed zaśnięciem najpiękniejszym podziękowaniem za wspaniały wieczór.
Całowanie, wedle zapewnień fanów diet wszelakich, spala całkiem sporo kalorii (6,4 kcal na minutę), ale jeszcze ciekawsze są zdrowotne właściwości cmokania – uspokaja prowokując wydzielanie oksytocyny, przyspiesza przemianę materii, wzmacnia odporność dzięki wymienianie płynów (o ile nie całujemy gruźlików), przeciwdziała paradontozie, a nawet pomaga uciszyć czkawkę, i jak odkryli Japończycy, także chrapanie. Mam nadzieję, że każdy potrafi znaleźć lepsze powody, ale nie ma jak dwie pieczenie na jednym ogniu.

Pocałunkami możemy zasypywać nie tylko usta, ale i powieki, policzki, małżowiny uszne (bardzo dobry pomysł), szyję, nadgarstki, piersi, genitalia, stopy, wnętrze ud, brzuch… Może łokcie będą nieczułe.

Całując na motyla machamy przy okazji powiekami, ocierając rzęsy o twarz kochanego, po francusku, wie każdy nastolatek, na odkurzacz, wsysamy się w język partnera. Całujemy się z kostką lodu, wisienką, łykiem wina w ustach wolno przelewając je między sobą. Oblizujemy jej czy jego wargi, dmuchamy, lekko gryziemy, przyciskamy. Prawie wszystkie chwyty dozwolone, o ile nie poleje się krew i nie zostaną sińce, choć niektórych i to ewidentnie podnieca.

Są jednak rzeczy, których nie robimy, bo jak wieść gminna głosi, o pewnych ludziach krążą legendy, że całują się fatalnie. Krótki przegląd z kroniki horroru:
Za dużo francuszczyzny. Niektórym zdarza się mylić zmysłowość z penetracją i w efekcie doprowadzają językiem partnera do stanu wymiotnego, jakkolwiek źle to nie brzmi. Nie chodzi o pojedynek kto ma silniejszy mięsień!
Za dużo monotonii. Jak w seksie, całowanie dziesięć minut bez zmiany tempa czy techniki może z gry wstępnej przeistoczyć się w smutny epilog. Ludzie zaczynają z nudów myśleć ile to jeszcze może trwać, czar pryska. Spróbujmy raczej bawić się najpierw jedną wargą, potem drugą, potem wolno wprowadzać język zataczając nim fantazyjne kształty.
Za dużo ssania. Wygląda fajnie w kreskówkach, ale zwłaszcza kobiety nie przepadają za zasysaniem ich wypielęgnowanych ust, a nawet całej twarzy.
Za dużo śliny. Ogólnie rzecz biorąc, lepiej przed pocałunkiem przełknąć. Nie każdy lubi jak mu coś ścieka po brodzie.
Przykry oddech. Trudno coś dodać. Zęby szczotkuje się minimum dwa razy dziennie, a nici dentystyczne i płyny do płukania to sensowny wynalazek.
Spierzchnięte usta. Miłość lubi wilgoć, taka jest prawda, a suche szorstkie wargi bywają wręcz nieestetyczne. Krem z wazeliną czy wosk pszczeli mogą zaradzić problemowi w kilka dni.
Za dużo oblizywania. Inaczej syndrom psiaka. Są mężczyźni, którzy za największy dowód miłości uważają pieszczoty swego labradora. Kobiety… no cóż, nie psy, tego bardzo nie lubią, make-up jeszcze bardziej.
Na grzechotnika. Niespodziewane wpychanie języka w czyjeś usta nie jest ani romantyczne, ani nawet akceptowalne.

Czekamy na inne Wasze ciekawe doświadczenia…


Polecamy
Ostatnio dodane
2016-12-05 Studio Foto-Video P.A. Ginter NOWOCZESNE PODEJŚCIE DO KLASYCZNYCH USŁUG. Jeśli szukasz fotografa, który uwieczni twoje wydarzenie, to właśnie go znalazłeś, nie szukaj więc dalej! Fotografowanie w naszym wykonaniu to nie tylko praca, to coś więcej! To nasza pasja, każde zdjęcie to przemyślana kompozycja, która Was zachwyci. Fotografia ślubna
Poznań
2016-12-05 Studio Foto-Video P.A. Ginter NOWOCZESNE PODEJŚCIE DO KLASYCZNYCH USŁUG. Jeśli szukasz fotografa, który uwieczni twoje wydarzenie, to właśnie go znalazłeś, nie szukaj więc dalej! Fotografowanie w naszym wykonaniu to nie tylko praca, to coś więcej! To nasza pasja, każde zdjęcie to przemyślana kompozycja, która Was zachwyci. Wideofilmowanie
Poznań
2016-12-05 Emjot Studio Wideofilmowanie
Biała Podlaska

Sonda

Gdzie pojedziecie w podróż poślubną?


Archiwum sond

Najbliższe śluby:

Złoty Krążek
Polecamy