PlanowanieWesela.pl » Artykuły eksperckie » Jak rozmawiać z dziećmi o finansach?
Przewiń do treści
Polecamy
Złoty Krążek
Ostatnio dodane
2020-09-17 ZESPÓŁ MUZYCZNY OSCAR Oscar to profesjonalny zespół z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w obsłudze muzycznej wszelkiego rodzaju imprez. Skład naszego zespołu tworzy czterech utalentowanych muzyków. Gdziekolwiek gramy stawiamy sobie zawsze za cel rozbawienie i roztańczenie publiczności. Zespoły weselne
Siemianowice Śląskie
2020-09-15 Siedlisko Żuków Sauna, jacuzzi zewnętrzne z gorącą wodą i hydromasażem oraz 150m2 dom na 3ha działce na wyłączność. idealne miejsce do organizacji spotkań w nietypowym stylu. Wieczór panieński, kawalerski
Siedlce
2020-09-10 Feel The Travel Opowiedzcie nam o swoich marzeniach, a my zrobimy wszystko, by Wasza podróż poślubna była niezwykle romantyczna i wyjątkowa. Nasza oferta obejmuje kraje takie jak m.in. Tajlandia, Indonezja, Filipiny, Kuba czy też Meksyk. Zapraszamy do kontaktu. Podróż poślubna
Kraków
Sonda

Gdzie pojedziecie w podróż poślubną?


Pokaż wszystko

Jak rozmawiać z dziećmi o finansach?

Edukacja finansowa w Polsce nie kuleje. Nie może kuleć, ponieważ w ogóle nie istnieje. A zatem ciężar ten zostaje przeniesiony na rodziców. To niełatwe zadanie, bo trzeba tłumaczyć nie tylko, jak działa domowy budżet, ale też jak funkcjonują pożyczki, inwestycje i oszczędności. A jak się za to zabrać?

Praktyka wygrywa z teorią

Przede wszystkim można z powodzeniem założyć, że skuteczniejsza będzie nauka praktyczna. Teorię można zdobyć w dobrych źródłach, ale na co dzień potrzebne są – i to od naprawdę młodych lat – umiejętności praktyczne w zakresie zarządzania nawet skromnym budżetem. Od razu lekcja pierwsza: nieważne, jak niski jest budżet – zawsze można z niego wycisnąć więcej, jeśli się wie, co się robi. Dając dziecku kieszonkowe, robisz pierwszy krok na drodze do użytecznej wiedzy o finansach. Niestety pierwszy krok to za mało. Dlatego trzeba zrobić kolejne.

dzieci-na-wesele.jpg

Wprawka w domowych finansach

Czy twoje dzieci wiedzą, ile zarabiasz i ile kosztuje utrzymanie mieszkania, ile płaci się za zakupy czy za telefon? Kiedy idziecie razem do sklepu, a dziecko zainteresuje się finansami, nie zbywaj go naiwnymi odpowiedziami. To wprowadza zamieszanie i niczego nie uczy. Najmłodsi członkowie rodziny są odpowiedzialni często za sporą część wydatków, więc nie twórz tutaj dodatkowych barier. Zamiast zasłaniać się nieprawdziwymi odpowiedziami (nie możesz kupić nowej zabawki, już taką masz!), możesz powiedzieć prawdę: ta zabawka jest za droga, nie możemy tak często kupować rzeczy, które aż tyle kosztują. Chodzi o to, żeby od najmłodszych lat dziecko zaczynało pojmować wartość pieniądza. To przecież pojęcie abstrakcyjne i nawet niektórzy dorośli mają z tym problem, bo kupują rzeczy, na które tak naprawdę ich nie stać.

Własny budżet

Zachęcaj dziecko do rozsądnego gospodarowania własnymi pieniędzmi. Jeśli dostaje kieszonkowe, niech samo płaci za część swoich wydatków. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku – niech ze swoich pieniędzy kupuje sobie na przykład słodycze lub niektóre zabawki. Mając ograniczone środki i nieograniczone potrzeby, szybko nauczy się oszczędzać i oceniać realną wartość kupowanych przedmiotów w stosunku do ich ceny. Możesz oczywiście partycypować w dziecięcych zakupach i możecie „złożyć się” na którąś z kolejnych zabawek, jeśli jest ich w domu już dosyć. Tutaj możliwości jest więcej. Pamiętaj jednak, że nie masz w tym działać jak bank – tu nie chodzi o to, żeby wychować młodego Balcerowicza, tylko żeby nauczyć dzieci, jak działa budżet.

Nie unikaj trudnych tematów

Rozmowy o pieniądzach bywają krępujące. Nawet przed własnym dzieckiem nie będzie łatwo przyznać, że budżet robi się coraz bardziej napięty. Jeśli na przykład stracisz pracę, wytłumacz dziecku, co to oznacza. Jeśli bierzesz pożyczkę, żeby pojechać na wakacje, to wyjaśnij, jakie są tego konsekwencje. Nie warto unikać takich odpowiedzi, bo i tak macie wspólny problem, a dziecko w trudnej sytuacji nauczy się więcej, niż gdyby cały czas żyło w przeświadczeniu, że wszystko jest w porządku. Oczywiście, że chcesz dla niego jak najlepiej, ale nie oszukujmy się: samo też w przyszłości pewnie będzie potrzebowało pożyczki albo zostanie postawione w sytuacji, w której trzeba będzie zdecydować się na sfinansowanie tylko części swoich potrzeb. Im wcześniej pozna w miarę łagodnie charakterystykę takich problemów, tym łatwiej później poradzi sobie z rozwiązaniem tych dużo poważniejszych.